Dzień 1


Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą.

Rdz 2, 7

Duchu Święty, ożywiające Tchnienie, zanim wypełniłeś nasz byt swym życiem, znałeś nas w pełni; widziałeś całą historię naszego wiecznego życia (por. Jr 1, 5). Zapragnąłeś, aby naczyniem Twojego powietrza była krucha glina naszego ciała; chciałeś, by z ’adāmah (prochu ziemi) powstał ’ādām (człowiek) – odbicie Trójcy Świętej, której głębokości przenikasz i znasz; spodobało Ci się, by człowieka tworzył i duch, i ciało zespolone żyjącą duszą (por. 1 Kor 15, 45). Rozlałeś się więc w płucach naszej duszy. Oto nasza godność: zawieramy w sobie powietrze Trójcy; jesteśmy chciani i zaplanowani przez Stworzyciela wszechrzeczy, który tym samym oddechem był w stanie rozdzielić morze (por. 2 Sm 22, 26). Stworzywszy całą rzeczywistość poprzez słowo, nas ukształtowałeś własnymi rękoma – napracowałeś się nad swoim arcydziełem (św. Doroteusz z Gazy).

Jednak my wybraliśmy grzech i… zaczęliśmy się dusić. Zapomnieliśmy, że dar Twojego powietrza to także zadanie. Nie chciałeś przecież, byśmy sami stanowili o tym, co jest dobre i złe, ale przekształcali rzeczywistość, by stawała się coraz lepsza. Tchnij na nas znów, byśmy ożyli (por. Ez 37, 9), nakładaj na nas codziennie Twoją maskę tlenową, która dostarczy nam Twoje dary, byśmy nie obrócili się w martwy proch (por. Hi 34, 15). Pamiętaj, że żyjemy tylko dzięki Tobie: dzięki Słowu, które wyrzekłeś i Tchnieniu, którym nas obdarzyłeś. Bądź nam wewnętrzną lampą (por. Prz 20, 27), która nas poucza i wskazuje drogę (por. Hi 32, 8). Nie ukrywaj przed nami Twego oblicza (Ps 104, 29). Kiedy brakuje nam Twoich tchu i obecności, nie jesteśmy w stanie nawet zwrócić się do Ciebie (por. Dn 10, 17); uprzedzaj nas więc swą życiodajną łaską, byśmy mieli czelność rozmawiać z Tobą (por. Rdz 18, 27) przez pośrednictwo najdoskonalszego Adama – Jezusa Chrystusa – ducha ożywiającego (por. 1 Kor 15, 45).

Daj nam dostrzegać w każdym człowieku dobro, które sam w nim złożyłeś, wystrzegać się oceniania innych, ale dążyć ku centrum, ku miejscu Twego przebywania w duszy. Niech Twoje dzieło świadczy o swym Stwórcy. Niech nasze życie będzie niekończącą się liturgią – uwielbieniem Twej chwały. Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *