Nowenna – dzień 6


VI.

Owocem zaś ducha jest:
DOBROĆ
(Ga 5,22)

Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,
Prowadź zabłąkane.

Pan Jezus Chrystus, przemierzając Ziemię Świętą, okazywał ludziom dobroć przy każdym spotkaniu, zostawiając swego Ducha Świętego, byśmy na Jego podobieństwo w Nim żyli, poruszali się i byli (por. Dz 17,28). Wyjaśniając swoje posłannictwo, z pokojem i cierpliwością odnosił się do Nikodema i Samarytanki, którym z trudem przychodziło zrozumienie (por. J 3,1nn; 4,1nn).

Dobroć tę wyrażał, i nieustannie wyraża, na wiele innych sposobów: wypędza z nas złe duchy naszych słabości (por. Mt 1,21nn); leczy trąd naszego egoizmu (por. Mk 1,40nn); uzdrawia paraliż grzechu (por. J 5,1nn); zatrzymuje krwotoki naszego narzekania (por. Łk 8,43nn); stopniowo uwalnia nas od zaślepienia pychą (por. Mk 8,22nn); uzdalnia nas do słuchania Słowa (por. Mk 7,31nn); usuwa martwotę naszych uczynków (por. Łk 6,6nn).

Czemu to czyni? Lituje się nad naszym smutkiem (por. J 11,35), samotnością (por. Mk 6,34) i słabością (por. Mk 5,19).

Złóżmy dziś jałmużnę, by pomóc naszym bliźnim. Niech będzie to jednak jałmużna dobrego czynu i słowa otuchy, a nie bezosobowego dźwięku monet.

Koronka do Ducha Świętego

Miłość nie pamięta złego.
(1 Kor 13,5)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *